Bałkany – błękitne morze, strzeliste góry i barwne miasteczka

Postanowiliśmy ruszyć na Bałkany. Chcieliśmy się porządnie wygrzać i przy okazji zobaczyć wszystkie kraje byłej Jugosławii oraz Albanię.

Zaczęliśmy od części plażowo – wypoczynkowej, czyli od Chorwacji. Na chybił trafił palcem po mapie wybraliśmy miejsce na wybrzeżu, w którym mieliśmy spędzić pierwszą noc lub dwie. Wypadło na wyspę Murter. Miejsce piękne, dość zaciszne jak na Chorwację. Udało nam się trafić na przepiękny piętrowy kemping, gdzie każdy miał swoje własne pięterko z widokiem na morze. Nawet wszechobecne osy nie zdołały nam odebrać przyjemności ze śniadań z widokiem na budzący się do życia Adriatyk.

DSC05110
Widok z najwyższego piętra kempingu

Potem, nie wracając już na autostradę, ruszyliśmy na południe kraju. Żeby się tam dostać trzeba wybrać jedną z dwóch opcji: przepłynąć promem albo przedostać się przez terytorium Bośni i Hercegowiny. Wybralimy tę drugą. Korzystając z okazji odwiedziliśmy Mostar, przepiękne miasteczko, w którym łączą się kultury i religie, czego symbolem jest Stari Most. Warto zatopić się w zabytkowych uliczkach, straganach, zjeść coś w jednej z knajpek, a nawet popływać w rzece. Jej górska woda wspaniale chłodzi, gdy w cieniu jest ponad 40 stopni.

DSC05151
Stari Most w Mostarze

Z Mostaru ruszyliśmy do Czarnogóry, która przywitała nas niesamowitą Boką Kotorską. Szczególnie urokliwe było leżące przy niej miasteczko Tivat, z którego można było podziwiać szeroką panoramę. Błękit wody w Boce i wszechobecny gorąc skusiły nas do kąpieli, która niestety zakończyła się wysypką.

DSC05172
Boka Kotorska

Następnie odwiedziliśmy kilka turystycznych miejscowości. Szczególnie dobrze zapamiętaliśmy Stary Bar, zabytkowy gród warowny położony w pobliżu miasta Bar. Mieliśmy przyjemność spacerować po tych częściowo zapomnianych ruinach w blasku zachodzącego słońca, co dodawało temu miejscu dodatkowej tajemniczości i magii.

Gdy stwierdziliśmy, że Morze śródziemne nas już nasyciło na jakiś czas ruszyliśmy w góry Durmitor. Skaliste szczyty, zielone doliny i lazurowe jeziorka. Do tego bardzo kiepsko oznakowane trasy i mapy, z których nic nie wynika. Jednak mimo wszystko każdego dnia udawało nam się wrócić na kemping.

DSC05197
Crne Jeziero w Parku Narodowym Durmitor

Całość obrazu zaburzał fakt, że w całej Czarnogórze było bardzo dużo porozrzucanych śmieci. Nawet na górskiej ścieżce znaleźliśmy sporo walającego się złomu. Czarnogórcy to też raczej specyficzni kierowcy (tak samo jak Serbowie), którym bliżej do stylu arabskiego, niż znanego nam z Polskich ulic. Stąd też jeżdżąc po Czarnogórze warto mieć nerwy ze stali, nie zwracać uwagi na ciągły ryk klaksonu, który zastępuje i światła i kierunkowskazy, a także pamiętać, że wszelkiego rodzaju znaki i linie na drodze to tylko sugestie dotyczące organizacji ruchu. Nam przy bardzo dużej dozie skupienia udało się jednak wrócić do domu bez żadnego uszczerbku na samochodzie. Nie jesteśmy przekonani jak ze zdrowiem psychicznym, ale chyba po roku jest już ok i możemy tam wracać 🙂

DSC05214
W górach Durmitor

Na koniec ruszyliśmy w kierunku Albanii, zahaczając o piękny kanion rzeki Tary. Pełnię jego majestatu najlepiej podziwia się z mostu przerzuconego nad nim, który sam w sobie jest przykładem niesamowitej inżynierii. Kilka kilometrów dalej spotkaliśmy naszą przyszłą towarzyszkę – Fikę. Zadecydowaliśmy o wspólnym powrocie do domu.

Na Bałkany może kiedyś wrócimy. Niesamowita jest ta mieszanka wszechobecnego bałaganu powodowanego przez ludzi z niewzruszonym pięknem i uporządkowaniem natury. Niektórym to odpowiada, nam nie do końca. Zwiedzając te tereny ciężko nie spojrzeć na to wszystko przez pryzmat wielu wojen, które na Bałkanach toczyły się od zawsze, a skończyły tak naprawdę niedawno (ale czy na stałe?). Przypominają o tym wciąż nierozbrojone pola minowe i dziury po kulach w murach okolicznych domów. Powoduje to, że wycieczka na Bałkany może zapewnić nie tylko wypoczynek, ale także skłonić do refleksji.

2 myśli na temat “Bałkany – błękitne morze, strzeliste góry i barwne miasteczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s