Egipt, czyli spróbujmy czegoś innego

W czasie podróży uwielbiamy się przemieszczać. Nigdy nie jesteśmy zbyt długo w jednym miejscu. Jest to bardzo ciekawe, ale też męczące. Dlatego pewnego razu postanowiliśmy spróbować czegoś innego – wybraliśmy się na wycieczkę do Egiptu. Tydzień w jednym miejscu, jedynie z możliwością krótkich zorganizowanych wypadów poza teren hotelu.

Jak było? Gorąco! I przez większość czasu tak:

DSC04468

No a niby czego innego się spodziewać? Przecież to Afryka!

Rzeczywiście można było to przewidzieć. A to, że co kilka minut będą do nas podchodzić „naganiacze” proponując wszystko – od wycieczek, po zimowe futra? Te drugie można było obejrzeć w katalogach przedstwiających kobiety o wschodniej urodzie opierające się o ośnieżone drzewa. Tego nie byliśmy w stanie ani przewidzieć, ani zrozumieć. Może lepiej rozumieli to pozostali turyści, którzy pochodzili głównie z Rosji i Ukrainy. Było ich tak dużo, że egipscy pracownicy hotelu mówili lepiej po rosyjsku niż angielsku. Aby podkreślić przyjaźń Egiptu z państwami wschodniej Europy na plaży wisiały ich flagi.

DSC04485
Flagi krajów, z których pochodziło najwięcej turystów

Szybko nasyciliśmy się słodkim lenistwem w upale. Skorzystaliśmy z propozycji wycieczki na pustynię i tam spędziliśmy jeden dzień podróży. Najpierw zostaliśmy przewiezieni terenówkami, później weszliśmy na jakąś niezbyt wysoką górę, przejechaliśmy się quadami, następnie wielbłądami (to jakieś 40 sekund, żeby przypadkiem zwierzęta się za bardzo nie zmęczyły). Na koniec zwiedziliśmy wioskę Beduinów, a w niej mini zoo. Zjedliśmy regionalny obiad, popalając w międzyczasie sziszę i odpoczywając po ciężkim dniu. Land Rovery odwiozły nas do hotelu gdy już robiło się ciemno. Dużo wrażeń!

DSC04544
Ktoś siedzi na głowie Agi
DSC04531
Sahara
DSC04542
Z punktu widzenia wielbłąda

Nie zobaczyliśmy piramid, ani żadnego znanego miejsca. Za to widzieliśmy pustynię. I takiego stworka z ręczników, którego nigdzie indziej nie udało nam się spotkać:

DSC04525

I to tyle jeśli chodzi o próbę spędzenia wakacji w nietypowy dla nas sposób. Wynudziliśmy się na plaży tak bardzo, że na pewno prędko nie pozwolimy sobie na takie lenistwo. Tym lepiej dla Was – im więcej kilometrów zrobimy tym więcej dostaniecie zdjęć i ciekawych informacji. Zostańcie z nami!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s