Jeszcze dalej niż północ cz.4 – z wizytą u Świętego Mikołaja

Poprzednie części możecie przeczytać tutaj:

A część czwarta przed Wami! 🙂

Pewnego dnia, po wielu godzinach jazdy, dotarliśmy do nadmorskiego miasteczka Oulu, znajdującego się niedaleko północnego krańca Bałtyku (spójrzcie na mapę gdzie leży). Wcześniej wybraliśmy punkt na mapie, który wydał nam się najlepszy do postoju i jechaliśmy w jego stronę z nadzieją na zobaczenie zachodu słońca nad morzem. Oczywiście trafiliśmy idealnie!

DSC06178

Zostawiliśmy samochód na parkingu, wzięliśmy prowiant i aparat i poszliśmy na plażę.Mimo niskiej temperatury wieczór był cudowny. Do dyspozycji mieszkańców miasta i turystów był mały park, sztuczna plaża oraz deptak, na którego końcu stała nieduża wieża. Wszystko proste, ale bardzo zadbane (poza kilkoma rysunkami na ścianach wieży).

DSC06180

Spacerując i przyglądając się zachodzącemu słońcu spędziliśmy kilka godzin. Do północy było na tyle jasno, że mijaliśmy rolkarzy, osoby grające w siatkówkę plażową, czy chodzące po gumach rozpiętych między drzewami –  nic nie wskazywało na późną porę. Kładąc się spać trochę zazdrościliśmy mieszkańcom północnych regionów tego trwającego 20 godzin dnia. Niestety ceną jest temperatura, ale to zdaje się nie przeszkadzać miejscowej ludności.

DSC06217.JPG

Następnego dnia rano ruszyliśmy dalej na północ i wjechaliśmy do… Laponii. Marzenie z dzieciństwa się spełniło 🙂 Zaczęliśmy od wizyty w Wiosce Świętego Mikołaja w Rovaniemi. Na jej terenie znajduje się kilka drewnianych budynków. W większości z nich można kupić pamiątki, a w jednym elfki strzegą pomieszczenia, w którym siedzi podrabiany św. Mikołaj z plastikową brodą i czeka na turystów chcących zrobić sobie z nim zdjęcie za kilka euro. Jest też oczywiście poczta św. Mikołaja. W niej znajdziemy różne pamiątki i pocztówki. List lub pocztówkę można wrzucić do jednej z dwóch skrzynek – jedna z nich służy do wysyłania listów „na już”, a druga tych, które mają zostać wysłane dopiero w grudniu, tak, aby dotarły do adresata w okolicy świąt.

DSC06227

Mniej więcej w środku wioski, na asfalcie, namalowana została długa biała linia pokazująca koło podbiegunowe. Po jej przekroczeniu człowiek znajduje się w strefie nocy i dni polarnych. Wioska nie jest pusta, przyjeżdża do niej sporo turystów, z których większość stanowią Japończycy/ Chińczycy/ inni Azjaci. Ogólne wrażenie jest takie, że warto zobaczyć, ale nie jest to najciekawsze miejsce jakie widzieliśmy. Zdecydowanie bardziej interesująca jest dzika Laponia.

DSC06240

Puste drogi, wielkie lasy, bagna, no i renifery. To właśnie prawdziwa Laponia. Zachwyciliśmy się nią przy pierwszym spotkaniu i obiecaliśmy sobie, że wrócimy tam na dłużej.

Ale o tym w następnej części – tutaj 🙂

2 myśli na temat “Jeszcze dalej niż północ cz.4 – z wizytą u Świętego Mikołaja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s